Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaloryfer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaloryfer. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2017

Kot wychodzący

Moje koty urodziły się dzikie. Przyszły pod nasze drzwi, kiedy były bardzo chore. Teraz mieszkają w domu, ale zawsze kiedy chcą, wychodzą na dwór. Każdy z nich miał w życiu taki czas, że ze względów zdrowotnych musiał pozostawać w zamknięciu. I było to dla nich prawdziwą udręką. Nie plastikowy kołnierz, nie kubraczek, tylko zamknięte drzwi.  Siedziały wtedy biedaki na parapecie i płakały.

Na zdjęciu widzicie Hopusia, który wrócił po nocy spędzonej gdzieś... Jak widać, musiało się dużo dziać. Jest brudny, mokry i zmęczony. Teraz się wyśpi, umyje, zje podwójną porcję i  znowu pobiegnie do kolegów.

Dobrze jest mieć zimą swój własny, ciepły kaloryfer.